Przejdź do treści

Ceny paliw w górę. Tankowanie w Niemczech staje się coraz droższe

Tagi:
13/01/2026 09:53 - AKTUALIZACJA 25/02/2026 20:30
Ceny paliw w Niemczech w górę

Ceny paliw na niemieckich stacjach podrożały na początku roku, a kierowcy coraz mocniej odczuwają podwyżki przy dystrybutorach. Eksperci zwracają uwagę, że tankowanie w Niemczech staje się coraz droższe i w najbliższym czasie nie należy spodziewać się spadków. Wpływ na ceny mają m.in. wahania cen ropy, koszty transportu oraz sytuacja na rynku energetycznym.

Ceny paliw w Niemczech w górę

Ceny paliw w Niemczech w górę

Wielu kierowców na początku roku przeciera oczy ze zdumienia. Podczas gdy jeszcze w okresie między świętami a Nowym Rokiem litr benzyny Super E10 można było zatankować za mniej niż 1,60 euro — a sporadycznie nawet za 1,53 euro — to w ostatni piątek (9 stycznia) ceny wszędzie przekraczały już poziom 1,70 euro, a miejscami sięgały nawet ponad 1,80 euro. Choć tak duże różnice cenowe wynikają głównie z silnych wahań cen paliw w zależności od regionu i pory dnia, jedno jest pewne: tankowanie w 2026 roku stało się wyraźnie droższe.

„W skali tygodnia ceny paliw wzrosły o 1,9 centa” — mówi rzecznik ADAC Andreas Hölzel w rozmowie z Schwäbische Zeitung. Zastrzega przy tym, że chodzi o średnie ceny paliw dla całych Niemiec, które regionalnie mogą się znacznie różnić. W piątek średnia cena benzyny Super E10 w Niemczech wynosiła według ADAC 1,726 euro za litr. Tydzień wcześniej, 1 stycznia 2026 roku, było to 1,709 euro, czyli o 1,7 centa mniej.
Przeczytaj także: Na stacjach benzynowych pojawi się nowe paliwo: w tych pojazdach nie wolno go stosować

Diesel również podrożał. W piątek litr kosztował średnio 1,677 euro, podczas gdy tydzień wcześniej — 1,658 euro. Największy skok cen paliw nastąpił jednak już wraz z początkiem 2026 roku. Jednym z powodów była wyższa opłata za emisję CO₂, która na stałe podniosła ceny diesla i benzyny o około trzy centy na litrze. Od 2026 roku cena CO₂ kształtowana jest poprzez aukcje certyfikatów emisyjnych — początkowo w przedziale od 55 do 65 euro za tonę, a od 2028 roku na wolnym rynku. „To sprawi, że paliwo będzie coraz droższe” — podkreśla rzecznik ADAC.
Przeczytaj także: Turystyka paliwowa znowu kwitnie. Niemcy szturmują polskie i czeskie stacje benzynowe

Podatki i opłaty to nawet 64 procent ceny paliwa

Znaczną część ceny paliwa stanowią podatki i opłaty. Jak wylicza ADAC, stawka podatku energetycznego na benzynę wynosi obecnie 65,45 centa za litr, a na olej napędowy (diesel) 47,04 centa za litr. Do tego dochodzi podatek VAT w wysokości 19 procent, naliczany od ceny paliwa wraz z podatkiem energetycznym. W efekcie podatki i opłaty stanowią średnio około 64 procent ceny benzyny oraz około 56 procent ceny diesla (w odniesieniu do średnich cen z 2025 roku).

Pozostała część ceny paliwa to koszty surowca, obejmujące wydobycie ropy naftowej, transport do Niemiec, rafinację oraz dostarczenie paliwa na stacje paliw. „I oczywiście koncerny paliwowe chcą osiągać możliwie jak najwyższe zyski” — dodaje Hölzel.

2026 rok może przynieść podobne ceny paliw

ADAC nie chce prognozować, jak będzie wyglądał rynek paliw w 2026 roku, wskazując na liczne niewiadome geopolityczne i gospodarcze. Jednocześnie zaznacza, że jeśli ceny ropy naftowej utrzymają się na obecnym poziomie, najbardziej prawdopodobny jest scenariusz stabilizacji cen, czyli podobne ceny paliw jak w poprzednim roku.

W 2025 roku tankowanie było ogólnie tańsze niż w 2024 roku — średnia cena benzyny była niższa o sześć centów, a diesla o cztery centy na litrze. Jednocześnie ceny paliw wahały się wyjątkowo mocno. Jak ustalił niemiecki urząd antymonopolowy, ceny na stacjach paliw zmieniają się średnio aż 22 razy dziennie, a różnice cen w ciągu dnia sięgają około 13 centów na litrze. Szczególnie drogie były stacje przyautostradowe, gdzie w 2025 roku marże osiągnęły rekordowy poziom. Dlatego porównywanie cen paliw jest dziś ważniejsze niż kiedykolwiek.