
Upadłość znanej sieci fast foodów. Wszystkie lokale w Niemczech już zamknięte – W branży gastronomicznej co jakiś czas dochodzi do głośnych upadłości, ale ta wiadomość może zaskoczyć wielu miłośników burgerów. Popularna sieć, znana z nowoczesnego podejścia do menu i ambitnych planów ekspansji, poinformowała właśnie o poważnych problemach finansowych. W piątek ogłoszono, że firma stoi na skraju bankructwa, a jej długi sięgają wielu milionów euro. Lokale w Niemczech, w których jeszcze niedawno obsługiwano klientów w dużych miastach, zostały zamknięte już kilka tygodni temu.

Choć marka próbowała zdobyć rynek naszych zachodnich sąsiadów, szybko okazało się, że konkurencja i rosnące koszty stanowią barierę trudną do pokonania. Niemieckie oddziały w dużych miastach, takich jak Leipzig, zniknęły z gastronomicznej mapy bez większego rozgłosu. Dopiero teraz wychodzą na jaw szczegóły – zarówno o skali problemów, jak i o tym, co stanie się z pozostałymi punktami. W ojczyźnie firmy lokale nadal działają, ale ich przyszłość stoi pod znakiem zapytania.
Upadłość znanej sieci fast foodów
Chodzi o austriacką, wegańską sieć Swing Kitchen, której właścicielem jest spółka Schillinger Vegan Holding. 1 sierpnia 2025 roku przedsiębiorstwo oficjalnie ogłosiło upadłość, ujawniając zadłużenie sięgające około 4,3 mln euro – informuje dziennik „Frankfurter Rundschau”. Jeden z lokali – w Wiedniu, w dzielnicy Wien-Mitte – ma zobowiązania na poziomie aż 1,9 mln euro. W sumie około 40 wierzycieli czeka na rozstrzygnięcie sprawy. Mimo trudnej sytuacji finansowej, pięć punktów w Austrii i Szwajcarii wciąż widnieje na oficjalnej liście lokali.
Przeczytaj także: Niemieccy przedsiębiorcy ujawnili, jak decyzje Berlina i Brukseli wykańczają ich firmy
Według zarządu spółki, powodem kłopotów był m.in. kosztowny proces ekspansji, który zbiegł się w czasie z gwałtownym wzrostem cen surowców i innymi trudnościami gospodarczymi. Jak przyznał w rozmowie z austriackim dziennikiem Kurier prezes grupy, Albrecht Eltz, „stabilizacja na rynku niemieckim byłaby ogromnym wyzwaniem”. W maju firma próbowała wprowadzić zmiany – odświeżono menu i zapowiedziano nową strategię skupioną na uproszczeniu struktur oraz poprawie doświadczenia klientów – jednak to nie wystarczyło, by odwrócić niekorzystny trend.
Co dalej ze Swing Kitchen?
Mimo kryzysu Eltz pozostaje optymistą i zapewnia, że Swing Kitchen „nadal chce współtworzyć przyszłość gastronomii”. W oświadczeniu podkreślił, że zarówno pracownicy, jak i goście mogą liczyć na długofalowe rozwiązania, a planowane zmiany mają dać sieci drugie życie. Czy uda się uratować austriackie lokale, okaże się w najbliższych miesiącach – o wszystkim zadecyduje powodzenie postępowania sanacyjnego.
