
Wzmożone kontrole pracowników w Niemczech – W Niemczech obowiązują surowe środki przeciwko
pracy nierejestrowanej, a kilka sektorów uznanych za narażone jest objętych ścisłym monitoringiem . Zaostrzone kontrole obejmują m.in. fryzjerów, barbershopy, salony kosmetyczne, studia paznokci oraz usługi dostawcze za pośrednictwem platform cyfrowych. Rozszerzenie listy branż szczególnie dotkniętych zjawiskiem pracy „na czarno” jest częścią „Ustawy o modernizacji i cyfryzacji w zakresie zwalczania pracy nierejestrowanej”, przyjętej wcześniej przez Bundestag. Pracodawcy i pracownicy w Niemczech muszą teraz mieć przy sobie dokumenty.

Wzmożone kontrole pracowników w Niemczech
„Identyfikujemy nowe ogniska pracy na czarno” – powiedział w Bundestagu federalny minister finansów Lars Klingbeil (SPD), podkreślając, że służby rozpoczeły „analizę ogromnych ilości danych”, aby skuteczniej wykrywać nieprawidłowości. Dotychczas głównymi sektorami objętymi kontrolami były budownictwo, gastronomia, przewozy osób, sprzątanie budynków i usługi ochroniarskie. W tych branżach pracownicy od lat muszą mieć przy sobie dokument tożsamości, a pracodawców obowiązuje szczegółowe ewidencjonowanie czasu pracy.
Dyrektywa przewiduje zaostrzone kontrole dotyczące tzw. fałszywego samozatrudnienia – sytuacji, w której dostawcy formalnie pracują na własny rachunek, lecz w praktyce są całkowicie zależni od platformy. Posłanka lewicy Isabelle Vaudre posunęła się dalej, stwierdzając, że „konieczne jest wprowadzenie zakazu podwykonawstwa w usługach dostawczych”.
Przeczytaj także: Nalot inspektorów na budowę w Niemczech. Wśród wyzyskiwanych pracowników także Polacy
Zrzeszenie fryzjerów Zentralverband des Deutschen Friseurhandwerks poinformował, że wpisanie salonów fryzjerskich na listę branż szczególnie zagrożonych nielegalnym zatrudnieniem było „pilnie potrzebne”, zwłaszcza w kontekście zmian zachodzących na rynku. Podkreślono też, że barbershopy stanowią część tej samej profesji.
Niezapowiedziane kontrole i pobieranie odcisków palców
Barbershopy od lat sprawiają służbom trudności podczas kontroli. W Niemczech do prowadzenia takiego salonu nie jest potrzebny dyplom mistrzowski, o ile oferowane są wyłącznie usługi golenia i strzyżenia brody – a to w praktyce trudno jednoznacznie ocenić. Wiele z tych punktów, często prowadzonych przez imigrantów, działa w oparciu o bardzo niskie ceny. To od dawna budziło zastrzeżenia ze strony tradycyjnych salonów, które wskazywały na możliwość nieuczciwej konkurencji.
Nowa ustawa znacząco wzmocniła kompetencje inspektorów. Kontrolerzy mogą teraz przeprowadzać zarówno zapowiedziane, jak i niezapowiedziane wizyty w firmach. W przypadku pracowników bez dokumentów pobierać zdjęcia oraz odciski palców. Zgromadzone dane trafiąją następnie do porównania z informacjami z administracji podatkowej, systemów ubezpieczeń społecznych i policyjnych baz danych, co ma ułatwić wykrywanie nielegalnego zatrudnienia oraz unikania składek.
Przeczytaj także: Niemcy uciekają w pracę na czarno. Skala zjawiska zaskakuje ekspertów
Kluczowym elementem nowej ustawy jest szerokie wykorzystanie automatycznej analizy danych. W strukturach Urzędu Celnego ZOLL powstają nowe jednostki odpowiedzialne za regularne przetwarzanie dużych zbiorów informacji przekazywanych przez firmy z branż objętych ustawą. Jeśli system wykryje „anomalia” – na przykład rozbieżności między zarobkami zgłoszonymi do ubezpieczeń społecznych, deklaracjami podatkowymi a danymi z rejestru ludności – zlecone bedą dodatkowe kontrole. Dane z tych branż mają być zbierane i analizowane co pół roku, a rząd zapewnia, że prywatność pracowników i przedsiębiorców pozostaje „w pełni chroniona”.
Według szacunków rządu, dzięki zwiększonej liczbie kontroli budżet federalny, landy oraz systemy socjalne zyskają do 2029 roku dodatkowe około 858 milionów euro.
