Przejdź do treści

Koniec po 120 latach. Znana niemiecka marka zamyka działalność, wszyscy stracą pracę

Tagi:
24/05/2026 07:30 - AKTUALIZACJA 27/05/2026 17:57

Kolejna zła wiadomość z Niemiec. Niemiecka firma tekstylna z ponad 120-letnią historią kończy działalność po tym, jak w ostatniej chwili upadł plan ratunkowy. Produkty tej marki znały miliony ludzi – tekstylia z saksońskiej fabryki należą do najczęściej użytkowanych każdego dnia. Choć wydawało się, że inwestor uratuje przedsiębiorstwo przed upadkiem, transakcja niespodziewanie się załamała.

Znana niemiecka marka zamyka działalność

Chodzi o firmę Damino z Großschönau w Saksonii. Przedsiębiorstwo zostało założone około 1900 roku jako farbiarnia tekstyliów przez Christiana Davida Wäntiga. Kilka lat później firma rozpoczęła własną produkcję tkanin, obrusów i materiałów damastowych.
Z czasem marka stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych producentów tekstyliów w regionie. Jak podają niemieckie media, zakład dostarczał materiały wykorzystywane m.in. w wagonach kolejowych oraz samolotach. Wiele osób mogło korzystać z produktów firmy nawet o tym nie wiedząc.

Przez dziesięciolecia przedsiębiorstwo było ważnym pracodawcą w regionie Oberlausitz. Dla mieszkańców Großschönau firma miała nie tylko znaczenie gospodarcze, ale również symboliczne. Jej historia była częścią lokalnej tożsamości i tradycji przemysłowej Saksonii.

Ratunek firmy był blisko, ale transakcja nagle upadła

Jak informuje „Sächsische Zeitung”, jeszcze niedawno wydawało się, że firmę uda się uratować. Inwestor pochodzący z Uzbekistanu wpłacił nawet zaliczkę na zakup przedsiębiorstwa i wszystko wskazywało na to, że transakcja zostanie sfinalizowana.
Ostatecznie jednak przejęcie nie doszło do skutku. Kancelaria Schultze & Braun, która nadzorowała postępowanie upadłościowe, wyjaśniła, że problemem okazały się ograniczenia dotyczące transferu pieniędzy z Uzbekistanu do Niemiec.

Według kancelarii transakcje walutowe w Uzbekistanie są bardzo ściśle kontrolowane przez banki. Procedury mogą trwać długo, a przekazywanie dużych kwot za granicę podlega dodatkowym kontrolom. W efekcie inwestor nie był w stanie przelać pełnej kwoty zakupu w wymaganym terminie.
Przeczytaj także: Giganci motoryzacji w Niemczech szykują ogromne zmiany. „Cała Europa to odczuje”

Wszyscy pracownicy stracą pracę

Pracownicy zostali już poinformowani o zamknięciu zakładu. Pracę straci ponad 80 osób, a zakład zakończy działalność już na początku czerwca 2026 roku. Wcześniej zwolniono około 20 osób, teraz zatrudnienie straci również pozostałych 61 pracowników.

Dla wielu rodzin w regionie to ogromny cios. Großschönau od lat związane jest z przemysłem tekstylnym, a kolejne problemy firm z tej branży budzą coraz większe obawy o przyszłość lokalnego rynku pracy.
Burmistrz miejscowości Frank Peuker przyznał w rozmowie z MDR, że lokalne władze są zaskoczone fiaskiem transakcji. Zwrócił uwagę, że inwestor wcześniej wpłacił już część pieniędzy i przejął inne tradycyjne przedsiębiorstwo w Saksonii.

Rozczarowania nie ukrywa także kierownictwo firmy. Dyrektor Sandro Strack podkreślił, że przedsiębiorstwo zrobiło wszystko, aby doprowadzić sprzedaż do końca i utrzymać produkcję.
Przeczytaj także: Niemiecki producent pieców ogłosił upadłość. Pracownicy fabryki mogą stracić pracę

Produkcja zakończy się już w czerwcu 2026

Firma Damino znalazła się w upadłości już w 2025 roku. W tamtym czasie zatrudniała około 115 pracowników. Pomimo wielomiesięcznych prób restrukturyzacji i poszukiwania inwestora nie udało się jednak uratować przedsiębiorstwa.
Część załogi pozostanie jeszcze przez krótki czas, aby dokończyć realizację ostatnich zamówień. Następnie zakład definitywnie zakończy działalność.

Jak podkreślają niemieckie media, upadłość znanej niemieckiej marki tekstylnej to kolejny przykład problemów, z jakimi mierzy się obecnie przemysł w Niemczech. Rosnące koszty produkcji, słabsza koniunktura i trudności inwestycyjne coraz częściej prowadzą do likwidacji firm z wieloletnią tradycją.