Przejdź do treści

Niemcy: Polka skazana za zabójstwo swojego dziecka. Urodziła je w publicznej toalecie

Tagi:
31/10/2025 16:52 - AKTUALIZACJA 22/11/2025 13:28
Niemcy: Polka skazana za zabójstwo swojego dziecka

Niemcy: Polka skazana za zabójstwo swojego dziecka – Kobieta pochodząca stanęła przed sądem, oskarżona o śmierć swojego nowo narodzonego dziecka. Sprawa poruszyła opinię publiczną ze względu na okoliczności, w jakich doszło do tragedii, i dramatyczne szczegóły ujawnione podczas procesu. Niemiecki sąd uznał ją winną straszliwej zbrodni.

Niemcy: Polka skazana za zabójstwo swojego dziecka

Polka skazana za zabójstwo swojego dziecka

Sąd Krajowy w Fuldzie skazał 35-letnią Polkę na sześć lat pozbawienia wolności za zabójstwo swojego nowo narodzonego dziecka – informuje Frankfurter Allgemeine Zeitung (FAZ). Kobieta miała zabić niemowlę tuż po porodzie, a następnie ukryć ciało w zamrażarce, aby zatuszować zbrodnię.
Do zdarzenia doszło latem 2022 roku w Bad Hersfeld w środkowej Hesji. Według ustaleń sądu, kobieta urodziła dziecko w publicznej toalecie, a zaraz po porodzie pozbawiła je życia.
Ciało noworodka odnaleziono dopiero w lutym 2025 roku, gdy sąsiedzi odkryli je w zamrażarce należącej do kobiety. Sekcja zwłok wykazała pięć pęknięć czaszki, jednak sąd nie był w stanie jednoznacznie ustalić, czy powstały one w wyniku uderzenia, kopnięcia, czy rzucenia głową o twardą powierzchnię. Przeczytaj także: Niemcy: Polka stanęła przed sądem. Dwa tygodnie po ślubie dźgnęła męża prosto w serce Dalsza część artykułu poniżej

Sąd złagodził karę

Choć prokuratura domagała się 12 lat więzienia, sąd wymierzył niższą karę. Jak wyjaśnił sędzia Jörg Weddig, uwzględniono „psychiczną sytuację wyjątkową matki po porodzie” oraz jej trudne położenie życiowe.
Kobieta ukrywała ciążę przed otoczeniem. W chwili porodu była w trudnym związku – partner nie chciał kolejnych dzieci i planował się z nią rozstać. Przeczytaj także: Jechał z martwą partnerką na fotelu pasażera. Zapadł wyrok dla 49-letniego Polaka

Obrona żądała uniewinnienia

Obrona utrzymywała, że nie można było jednoznacznie dowieść, iż kobieta działała z zamiarem zabójstwa. Sama oskarżona tłumaczyła, że dziecko „mogło uderzyć się przy porodzie. Biegli uznali to za niewiarygodne – informuje „FAZ”. Wskazali, że obrażenia mogły powstać jedynie przy upadku z wysokości co najmniej trzech metrów, co w toalecie publicznej było niemożliwe.
Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.