Przejdź do treści

Samolot runął na autostradę. Dramatyczne sceny, pasażerowie uwięzieni w płonącym wraku

Tagi:
17/06/2026 15:34 - AKTUALIZACJA 22/06/2026 14:32

Samolot rozbił się na autostradzie i stanął w ogniu. Dramatyczne chwile rozegrały się na jednej z dróg szybkiego ruchu w amerykańskim stanie Teksas. Prywatny samolot niespodziewanie znalazł się w poważnych tarapatach i wkrótce doszło do katastrofy, która wywołała ogromne poruszenie wśród świadków. Na miejscu błyskawicznie rozpoczęła się walka o życie pasażerów, a przypadkowi kierowcy nie wahali się ruszyć z pomocą mimo ogromnego zagrożenia. W wyniku zdarzenia nie obyło się jednak bez ofiar.

fot. Screenshot/Facebook Zayra Garza

Samolot rozbił się na autostradzie i stanął w ogniu

Do katastrofy doszło we wtorek wieczorem w pobliżu przygranicznego miasta Laredo w amerykańskim stanie Teksas. Prywatny biznesowy odrzutowiec Cessna Citation Latitude, na którego pokładzie znajdowało się sześć osób, rozbił się na drodze szybkiego ruchu około godziny 22:00.

Według świadków maszyna przeleciała tuż nad jezdnią, uderzyła w latarnię i z ogromną siłą sunęła po asfalcie, zanim zatrzymała się w strzępach. Kadłub został niemal rozerwany na części, a samolot przewrócił się na bok. Chwilę później wrak stanął w płomieniach.

Kierowcy ruszyli na pomoc mimo śmiertelnego zagrożenia

Widząc płonącą maszynę, wielu kierowców natychmiast zatrzymało samochody i pobiegło w stronę wraku. Nie zważając na ryzyko wybuchu i gęste kłęby dymu, próbowali dostać się do uwięzionych pasażerów. Świadkowie relacjonują, że ratownicy-amatorzy używali młota oraz łopaty, próbując rozbić szybę kokpitu i otworzyć drzwi samolotu. Nagrania z miejsca zdarzenia pokazują ludzi krążących wokół płonącego wraku i desperacko walczących o życie znajdujących się w środku osób.

– To wyglądało jak scena z filmu. Byłam kompletnie wstrząśnięta – opowiadała później jedna z kobiet, która obserwowała całe zdarzenie.
Przeczytaj także: Samolot stanął w płomieniach po starcie. 280 osób na pokładzie zawisło między życiem a śmiercią

Część pasażerów zdołała się uratować, jest ofiara śmiertelna

Według relacji świadków z wraku wydostało się kilku pasażerów. Wśród ocalałych miały znajdować się trzy nastoletnie osoby oraz człowiek przypominający pilota.Dramatyczne chwile trwały jednak nadal. Jeden z członków załogi próbował wyciągnąć nieprzytomnego pasażera z wnętrza samolotu. Ostatecznie do płonącej maszyny wszedł strażak, który podjął próbę jego ewakuacji. Mimo wysiłków ratowników jednej osoby nie udało się uratować. Tożsamość ofiary nie została jeszcze ujawniona. Przeczytaj także: Niemcy: Dramat w polskim busie. Policjanci ratowali nieprzytomnego Polaka

Policjanci trafili do szpitala

Służby potwierdziły, że poza osobą, która zginęła na pokładzie samolotu, nikt znajdujący się na drodze nie odniósł obrażeń. Podczas akcji ratunkowej ucierpiało jednak pięciu funkcjonariuszy policji, którzy nawdychali się dymu. Wszyscy zostali przewiezieni do szpitala. Przeczytaj także: Dramat na pokładzie samolotu z Grecji do Niemiec, są ranni. Maszyna wpadła w wiry

Śledczy badają przyczyny katastrofy

Maszyna wystartowała wcześniej z meksykańskiego kurortu Los Cabos. Obecnie śledczy analizują okoliczności zdarzenia i próbują ustalić, co doprowadziło do katastrofy. Na tym etapie nie wyklucza się problemów technicznych – informuje Tag24. Eksperci podkreślają jednak, że na ostateczne ustalenia będzie trzeba jeszcze poczekać.