
Supermarkety w Niemczech bez jajek. W ostatnich tygodniach niemieckie supermarkety przeżywają niecodzienny kryzys – półki z jajkami świecą pustkami, a konsumenci coraz częściej trafiają na brak tego podstawowego produktu spożywczego. Co stoi za tymi niedoborami i jak długo może potrwać powrót do normalnej dostępności? Eksperci wskazują na kilka przyczyn. Konsumenci w całym kraju zastanawiają się, czy ich codzienne śniadania i wypieki będą musiały poczekać, aż sytuacja się unormuje.

Supermarkety w Niemczech bez jajek. Co naprawdę się dzieje?
Aktualnie w wielu sklepach sieci Rewe i Kaufland półki z jajkami są puste lub wypełnione w ograniczonym stopniu. Główną przyczyną jest wirusowa choroba ptaków – ptasia grypa, która w Saksonii spowodowała śmierć wielu kur niosek, w tym w jednym z większych zakładów w Radeburgu. Dodatkowo branża odczuwa skutki problemów logistycznych związanych z okresem świątecznym oraz rosnące w ciągu ostatnich dwóch lat zapotrzebowanie, które zwiększyło się o około 10 procent.
Rewe przyznało, że sytuacja pozostaje trudna dla całego sektora, ale sieć pozostaje w stałym kontakcie z dostawcami i stara się zapewnić ciągłość dostaw. Kaufland potwierdził, że w niektórych lokalizacjach mogą występować chwilowe opóźnienia w dostawach, a Lidl zapewnia, że podstawowa dostępność produktów jest zapewniona, a brak konkretnego artykułu rekompensowany jest alternatywami. Przeczytaj także: Eksperci przebadali jajka z supermarketów. Stanowczo odradzają te ze znanej sieci
Według prognoz na styczeń sytuacja może się nieco poprawić, jednak pełna odbudowa zapasów potrwa kilka miesięcy. Problemy w ważnych krajach eksportowych, takich jak Polska czy Holandia, dodatkowo utrudniają odbudowę stanów magazynowych – podaje niemiecki portal Merkur. Regionalnie ptasia grypa nadal może powodować niedobory, a konsumenci powinni liczyć się także z wyższymi cenami jaj w ciągu roku. Branża intensywnie pracuje nad stabilizacją łańcuchów dostaw i zaspokojeniem popytu, jednak ostateczne złagodzenie kryzysu zależy od dalszego przebiegu epidemii i odbudowy stad kur. Przeczytaj także: UE zaostrzyła przepisy. Supermarkety nie mają wyboru – chodzi o miód, dżemy i soki
