Przejdź do treści

UE pozywa Niemcy. Bruksela kieruje sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE

19/06/2025 12:17 - AKTUALIZACJA 19/06/2025 12:20
Niemcy zostały ukarane przez UE grzywną w wysokości 34 milionów euro 

UE pozywa Niemcy – Unia Europejska zdecydowała się na stanowczy krok wobec jednego ze swoich kluczowych członków. Jak informuje niemiecki dziennik Zeit, Komisja Europejska wniosła oficjalnie skargę przeciwko Niemcom do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Sprawa dotyczy nieprzestrzegania unijnych przepisów w zakresie udzielania zamówień publicznych. Choć temat może wydawać się techniczny, jego konsekwencje są poważne – chodzi o przejrzystość, konkurencyjność i dostęp do wielomiliardowego rynku przetargów publicznych.

UE pozywa Niemcy

Bruksela już od pięciu lat monitoruje sytuację w Niemczech i – jak podkreślają urzędnicy Komisji – regularnie upominała niemieckie władze w sprawie konieczności dostosowania krajowego prawa do unijnych dyrektyw. Proces ten miał zakończyć się dawno temu, jednak według KE do dziś pozostały nierozwiązane kluczowe kwestie. Zgodnie z unijnym prawem, zamówienia publiczne muszą odbywać się według jasno określonych reguł, aby wszyscy oferenci mieli równe szanse. Niemcy – zdaniem KE – nadal nie spełniają tego warunku.

Jakie zarzuty wobec Niemiec stawia Komisja Europejska?

Dopiero w tym tygodniu ujawniono, że Komisja Europejska złożyła skargę do TSUE, oskarżając Niemcy o stosowanie niedozwolonych zasad przy udzielaniu zamówień publicznych. Według Zeit, mimo pewnych korekt w przepisach, kraj ten nie wdrożył trzech z ośmiu postulatów przedstawionych już w 2019 roku. Największe zastrzeżenia dotyczą niejasnej definicji „zamawiającego” w niemieckim prawie. To utrudnia wybór odpowiedniego trybu przetargu i może prowadzić do obchodzenia przepisów. Komisja zarzuca również, że firmy działające w sektorze pocztowym w Niemczech nie są objęte takimi samymi wymogami jak inni zamawiający publiczni. Przeczytaj także: UE chce sięgnąć po oszczędności obywateli, w szczególności chodzi o pieniądze emerytów Dalsza część artykułu poniżej

Kolejnym poważnym problemem, wskazanym przez Komisję, jest brak obowiązku informowania oferentów o terminach na złożenie ewentualnych protestów po zakończeniu przetargu. Zdaniem Brukseli, utrudnia to firmom podjęcie decyzji o dochodzeniu swoich praw, co narusza zasadę przejrzystości. KE zaznacza, że takie praktyki mogą prowadzić do nieuczciwej konkurencji i zniechęcać mniejsze firmy z innych krajów UE do udziału w niemieckich przetargach.

UE pozywa Niemcy za zamówienia publiczne

Komisja Europejska nie podjęła tej decyzji pochopnie. Jak podkreśla w oficjalnym komunikacie, przez ostatnie lata wielokrotnie kontaktowała się z niemieckimi władzami i przekazywała szczegółowe uwagi. W 2021 roku przesłała nawet tzw. „uzasadnioną opinię” – dokument, który zwykle jest ostatnim krokiem przed skierowaniem sprawy do Trybunału. Mimo to, problemy nadal pozostają nierozwiązane. Zdaniem Komisji, obecne przepisy ograniczają dostępność i efektywność zamówień publicznych, co ma negatywny wpływ na funkcjonowanie całego wspólnego rynku.

Sprawa przed Trybunałem Sprawiedliwości może potrwać miesiące, a nawet lata. Jeśli Trybunał przyzna rację Komisji, Niemcy będą zmuszone zmienić swoje prawo. W przeciwnym razie Bruksela może nałożyć na nie wysokie kary finansowe. To nie pierwszy przypadek, gdy Niemcy trafiają przed unijny trybunał w sprawach związanych z implementacją prawa europejskiego – ale tym razem stawką są nie tylko pieniądze, lecz także wiarygodność największej gospodarki Unii. Przeczytaj także: Niemcy ukarane przez UE grzywną w wysokości 34 milionów euro Dalsza część artykułu poniżej

Spór pokazuje, że nawet największe państwa członkowskie muszą przestrzegać wspólnych reguł gry. Dla Komisji Europejskiej to także sygnał dla innych krajów, że nie będzie tolerować odstępstw od unijnych zasad. Bruksela przypomina, że jednolity rynek może funkcjonować tylko wtedy, gdy wszyscy uczestnicy stosują się do tych samych zasad – bez wyjątków.