Przejdź do treści

Wojna podbija ceny. Eksperci wskazują, co teraz zdrożeje

04/03/2026 08:55 - AKTUALIZACJA 04/03/2026 11:15
Wojna podbija ceny w sklepach. Eksperci ostrzegają, co teraz zdrożeje

Wojna i napięcia na świecie znów odbijają się na portfelach Europejczyków. Ceny ropy gwałtownie rosną, a eksperci ostrzegają przed nową falą podwyżek. Droższe mogą być nie tylko paliwa, ale także wiele codziennych produktów oraz usługi. Oto, co zdrożeje w najbliższym czasie.

Wojna podbija ceny w sklepach. Eksperci ostrzegają, co teraz zdrożeje

Wojna podbija ceny w sklepach. Eksperci ostrzegają, co teraz zdrożeje

Napięcia na Bliskim Wschodzie i możliwa blokada jednej z najważniejszych tras transportu ropy na świecie mogą mieć poważne konsekwencje dla gospodarki. Jeśli konflikt się zaostrzy, wojna podbije ceny w sklepach jeszcze mocniej – ostrzegają eksperci. W skrajnym scenariuszu inflacja mogłaby ponownie gwałtownie wzrosnąć, nawet do 10 procent lub więcej.
– Każdy kolejny dzień blokady Cieśniny Ormuz zwiększa ryzyko dwucyfrowej inflacji – ostrzega ekonomista i ekspert handlu Gerrit Heinemann z Hochschule Niederrhein w rozmowie z BILD. Już teraz widać pierwsze skutki rosnących cen energii i paliw. Oto produkty i usługi, które mogą zdrożeć w Niemczech najszybciej.

Paliwa już drożeją

Jednym z pierwszych obszarów, gdzie widać skutki kryzysu, są paliwa. W Niemczech cena litra benzyny Super chwilowo zbliżyła się już do około 2,46 euro, a paliwo E10 kosztuje niemal 2,40 euro za litr. Eksperci ostrzegają, że jeśli sytuacja na rynku ropy się nie uspokoi, ceny paliw mogą wzrosnąć nawet do 2,60 euro za litr. Wyższe koszty tankowania oznaczają też droższy transport, co szybko przekłada się na ceny wielu produktów.
Przeczytaj także: Paliwowy szok w Niemczech: Kierowcy szturmują stacje paliw w Polsce i Czechach

Droższe ogrzewanie i gaz

Rosną także ceny energii. Olej opałowy kosztuje obecnie około 1,20–1,25 euro za litr, czyli ponad 20 procent więcej niż pod koniec lutego. W górę idą także ceny gazu. Jeśli ten trend się utrzyma, rachunki za ogrzewanie mogą znacząco wzrosnąć. Według ekspertów miesięczne koszty dla wielu najemców mogą zwiększyć się nawet o 50–100 euro. Organizacje lokatorskie radzą, aby już teraz przygotować się na możliwe dopłaty do rachunków.

Pieczywo również może zdrożeć

Rosnące ceny energii uderzają także w piekarnie. Wiele z nich korzysta z pieców gazowych, dlatego droższy gaz oznacza wyższe koszty produkcji. Eksperci przewidują, że ceny pieczywa mogą wzrosnąć nawet o 10 procent. W praktyce oznacza to, że bułka kosztująca dziś około 50 centów mogłaby podrożeć do 55 centów, a bochenek chleba za 3 euro nawet do około 3,30 euro.
Przeczytaj także: Wojna uderza w kierowców. Ceny diesla w Niemczech przekroczyły granicę 2 euro za litr

Żywność pod presją kosztów

Podwyżki mogą objąć także wiele innych produktów. Jeśli ropa i gaz pozostaną drogie przez dłuższy czas, producenci żywności będą musieli podnieść ceny. Szef niemieckiego związku branży spożywczej Christoph Minhoff ostrzega przed prawdziwym „tsunami kosztów” dla producentów żywności. W wielu firmach wydatki na transport i energię stanowią nawet 80 procent całkowitych kosztów. W efekcie droższe mogą stać się m.in. dania gotowe, słodycze, napoje gazowane czy przekąski.

Restauracje mogą podnieść ceny

Wzrost kosztów energii i transportu dotknie również branżę gastronomiczną. Według niemieckiego związku hotelarzy i restauratorów Dehoga ceny w lokalach mogą wzrosnąć o 5–10 procent.

Przykładowo danie kosztujące dziś 8 euro może podrożeć nawet do około 8,80 euro. Niewielkie podwyżki mogą pojawić się także przy kawie czy drobnych przekąskach.

Droższy sprzęt elektroniczny

Eksperci przewidują, że podwyżki mogą objąć także elektronikę. Wyższe koszty energii, produkcji i transportu wpływają na cały łańcuch dostaw. Według Gerrita Heinemanna nawet zwykła lodówka kosztująca dziś około 600 euro mogłaby podrożeć o 50–60 euro.

Jeśli napięcia na rynku energii utrzymają się dłużej, eksperci nie mają wątpliwości – wojna podbija ceny w sklepach, a skutki mogą być odczuwalne w wielu codziennych wydatkach.